Miasto drapaczy chmur

Temat, który prawie się nie kończy, jak i te drapacze sięgające nieba…

Pierwszym nowojorskim drapaczem był Flatiron Building. Dziś kończy się budowa kilku drapaczy należących do kategorii “naj”. Przy432 Park Av Bld powstaje najwyższy wieżowiec przeznaczony do zamieszkania, bo trzeba pamiętać, że Manhattan to miasto biur. Luksus oglądania miasta z najwyższych pięter należy do nielicznych ludzi, którzy prawdopodobnie nie urodzili się w tym mieście i nocują tu – być może większość nocy swojego życia.

Zaczynając od Flatiron, jego nazwa wzięła się od kształtu przypominającego żelazko. Poczytacie o nim w krótkich historiach, ale obiekt ten zasłużył na uwagę. Gdyby w całym mieście nastąpił blackout, to Flatiron będzie funkcjonował przez jakiś czas normalnie. Ma wszystko własne, co sprawia, że dane miejsce funkcjonuje lub poddaje się niezaplanowanej rzeczywistości. Budynek miał własne hydrauliczne rozwiązanie dla systemu wind. W trakcie budowania wieżowca, ludzie wyrażali niepokój związany z pierwszą metalową konstrukcją budynku, jaką widzieli. Budowla trwała zaledwie cztery miesiące, ale ostatnie piętro dobudowano po trzech latach.

Konkurentem jest Hearst Tower, które zostało zbudowane w 1928 roku, ale obecnie przebudowane zostało w wieżowiec zawierający najwięcej ekologicznych rozwiązań na świecie. Co to znaczy? Oświetlenie wewnątrz budynku reguluje natężenie światła płynące z zewnątrz. Można powiedzieć, że budynek widzi, czuje i słyszy.

eco

Zastanawialiście się kiedyś dlaczego to właśnie w Nowym Jorku znajduje się taka ilość drapaczy chmur? Odpowiedź może być zaskakująca. Manhattan to skała, dlatego nie są potrzebne kosztowne fundamenty pod wielko-gabarytowe budowle. Zatem Nowy Jork pełen jest drapaczy chmur ponieważ… może.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *